Powiększ

Światło dla seniorów

Im jesteśmy starsi, tym potrzebujemy więcej światła. Spadek wydolności wzrokowej można kompensować na różne sposoby. Jednym z nich jest odpowiednio dobrane oświetlenie.

 

WIDZĘ CIEMNOŚĆ

Słowa Maksa Paradysa, bohatera filmu „Seksmisja” to przyszłość niejednego seniora nad Wisłą. Już w tej chwili upośledzenie wzroku i ślepota dotyczy niemal 1,5 mln Polaków, w większości po 50 roku życia. Co czuje osoba, tracąca podstawowy zmysł, za pomocą którego odbiera 80 proc. bodźców? Traumę, bezradność i wykluczenie z życia społecznego...

Niestety, biorąc pod uwagę tempo starzenia się naszego społeczeństwa Polaków z dysfunkcją wzroku będzie dużo więcej. Na starczowzroczność skazani jesteśmy wszyscy już po 40-tym roku życia - krótkowidze, dalekowidze, a nawet ci, którzy nigdy nie nosili okularów. AMD, czyli zwyrodnienie plamki związane z wiekiem atakuje 50-latków, a zaćma wybiera osoby po 60-tym roku życia.
Naukowcy twierdzą, że jesteśmy zaprogramowani na 120 lat, dlaczego w takim razie tracimy wzrok w połowie drogi? Raport „Okulistyka i choroby siatkówki. W aspekcie zdrowego i aktywnego starzenia się” podsuwa nam kilka odpowiedzi. Brakuje kompleksowej diagnostyki chorób oczu, środki przeznaczone na leczenie nie są wystarczające, a czas oczekiwania na świadczenie z reguły przekracza rok. Jest coś jeszcze - nie doceniamy znaczenia profilaktyki. Według badań, przeprowadzonych przez TNS Polska, co trzeci Polak nigdy nie był u okulisty! Parafrazując J. F. Kennedy'ego: nie pytaj, co Twoje oczy mogą zrobić dla ciebie, zapytaj co Ty możesz zrobić dla zdrowia oczu? Rzucić palenie, postawić na zdrową dietę, unikać promieniowania UV, monitorować sen i aktywność fizyczną, regularnie badać wzrok i zmienić oświetlenie...

 

I STAŁ SIĘ LED

Wiemy, że osoby starsze potrzebują większej ilości światła dla pełnej sprawności oczu. Na szczęście technologia LED wychodzi im naprzeciw.

Poza hasłem 3xE, czyli ekonomią, ekologią i estetyką na ich korzyść przemawia wyobraźnia, która jak mówił Einstein jest nieograniczona. LED-y pozwalają nam wykreować „światło słoneczne wewnątrz budynku”, a nawet naśladować wędrówkę Słońca po niebie.
Dlaczego jest to tak istotne? Światło nie tylko umożliwia nam patrzenie i poznawanie świata, ale wpływa na procesy biologiczne, w tym regulację rytmu okołodobowego.

- Produkcję melatoniny nazywanej „hormonem nocy” zaburzają pochmurne i krótkie dni. Wtedy szyszynka zaczyna ją wydzielać już wczesnym popołudniem (zaraz po zachodzie słońca), a szczyt produkcji przypada ok. godziny 2 w nocy. W efekcie jesteśmy senni po południu i wieczorem, a w nocy często budzimy się lub śpimy krótko. Zły sen sprawia, że organizm nie regeneruje się dostatecznie, rozregulowuje się metabolizm, co sprzyja tyciu, wywołuje lub nasila różne dolegliwości – komentuje lek. Piotr Woźniak z Instytutu Oka w Warszawie.

Poprzez oświetlenie o odpowiednim natężeniu i temperaturze barwowej możemy wspomóc regulację naszego wewnętrznego zegara.
- Kluczowe dzisiaj wydaje się zrozumienie, że światłem możemy poprawić nastrój, a nawet własne zdrowie. Chłodne światło, które zawiera dużo barwy niebieskiej, znakomicie budzi i wpływa na stabilizację rytmu okołodobowego. Barwa ciepła natomiast uspokaja i przygotowuje do snu. Dlatego warto zadawać pytania i zrozumieć, czym jest tak naprawdę światło i jaki ma na nas wpływ - tłumaczy dr Paweł Morawski, ekspert z Philips Lighting Poland.

 

TEORIA W PRAKTYCE

Już teraz coraz więcej europejskich placówek medycznych, w których przebywają osoby starsze, wykorzystuje system dynamicznego oświetlenia, oparty o technologię LED. Dlaczego? Lekarze od dawna przekonują nas, że pracę umysłu najlepiej usprawniać - używając go. W warunkach złego oświetlenia czynności pobudzające pracę neuronów i działające protekcyjnie wobec otępienia, takie jak: czytanie, haftowanie czy rozwiązywanie sudoku stają się niemożliwe, a nawet ryzykowne. Światło LED o słabej jakości, niespełniające normy bezpieczeństwa fotobiologicznego, nietestowane laboratoryjnie może wywołać bóle głowy, rozkojarzenie, drażliwość i nerwowość.
Już po przekroczeniu 50-tki przy średnio trudnych zadaniach wzrokowych, potrzebujemy dwukrotnie większego poziomu natężenia oświetlenia niż osoby młode. Z kolei w związku z upośledzeniem widzenia barw z zakresu niebieskiego zalecane jest stosowanie źródeł o dużej składowej promieniowania z niebieskiej części widma i bardzo dobrym wskaźniku oddawania barw (CRI) - przynajmniej 80.
Gdzie w takim razie jest haczyk? Nie ma... - LED-y powstały z myślą o nas, ale musimy być świadomi, że LED LED-owi nierówny. Nawet, jeśli różnica pomiędzy żarówkami na półce sklepowej wydaje się niewidoczna dla oczu, oszczędzanie na jakości oświetlenia może mieć poważne konsekwencje dla zdrowia. Dlaczego? Nieprzetestowane LED-y mogą być szkodliwe dla naszych oczu i skóry, a w długotrwałym okresie powodować m.in. zmęczenie oczu, bóle głowy czy problemy z koncentracją.

- Widmo światła niebieskiego (380-500 nm) wytwarzane przez niskiej jakości źródła światła a także m.in. monitory, smartfony i inne urządzenia elektroniczne - czyli tak naprawdę przedmioty, które otaczają nas codziennie mają negatywny wpływ na powierzchnię oka powodując m.in zaczerwienie, pieczenie oczu oraz wpływa na zwyrodnienie plamki związane z wiekiem (AMD) - wyjaśnia okulista Piotr Woźniak.

Najważniejszą normą stojącą na straży naszego bezpieczeństwa jest norma bezpieczeństwa fotobiologicznego (IEC 62471). Czy wszyscy producenci ją spełniają? Nie, nawet jeśli tak deklarują. Jak na razie umieszczanie tych informacji na opakowaniu nie jest wymagane, więc musimy szukać potwierdzenia na stronie producenta lub w niezależnych źródłach. A najprościej jest po prostu zaufać renomowanym producentom, którzy testują swoje produkty laboratoryjnie.

Wróćmy jednak do oka i sprawdźmy jak liczba świeczek na torcie zmienia sposób widzenia świata.

 

ZA KRÓTKIE RĘCE

Druk w książce stał się rozmazany, a litery na ulotce nieczytelne? W pierwszej chwili odsuwamy od siebie przedmioty, żeby lepiej widzieć. Niestety, z czasem nasze ręce stają się za krótkie... To presbiopia. Ani wada, ani choroba, ale naturalny proces starzenie się oka. Czeka każdego z nas po 40-tce. Szacuje się, że do roku 2020 liczba osób zmagających się ze starczowzrocznością na świecie wyniesie około 1,3 miliarda!

- Presbiopia to pogorszenie wzroku na skutek zesztywnienia soczewki i pogarszającej się zdolności akomodacji oka. Mówiąc obrazowo wyobraźmy sobie, że ściskamy w dłoni gumową piłeczkę. Kiedy jest nowa, a dłoń młoda i silna, nie mamy z tą czynnością najmniejszego problemu, jednak z czasem osłabione wiekiem mięśnie dłoni nie są w stanie ścisnąć jej równie mocno jak kiedyś. Z kolei materiał, z którego wykonana jest piłeczka, również ze starości, coraz trudniej się odkształca. Pierwszy etap starzenia soczewki zachodzi skokowo, a utrata możliwości akomodacji jest wyraźna. Z biegiem czasu wada pogłębia się już mniej gwałtownie. Co dwa-trzy lata to utrata ostrości widzenia o ćwierć czy pół dioptrii - komentuje okulista, prof. Andrzej Grzybowski. Na to jak szybko starzeją się nasze oczy wpływ ma wiele czynników: regularna i długotrwała praca przed monitorem, zażywanie antydepresantów i leków przeciwhistaminowych, nieodpowiednia dieta i używki.

Spadek wydolności wzrokowej można kompensować na różne sposoby: okulary do czytania, soczewki kontaktowe wieloogniskowe, a nawet odpowiednio dobrane oświetlenie. - Jeśli wchodzimy w wiek presbiopijny i zaczynamy mieć problemy z czytaniem to dobre oświetlenie pozwoli nam funkcjonować dłużej bez okularów. Możemy powiedzieć, że dobre oświetlenie do pewnego stopnia i przez pewien czas rekompensuje ubytek akomodacji. Tym prostym sposobem możemy trochę oszukać naturę - dodaje profesor Grzybowski.

 

Cały artykuł dostępny w Medonet.pl

 

Udostępnij na:
Wracaj dodano: 2017-12-04 |
Udostępnij na:
Polityka plików cookies Copyright © 2013 gogler.pl

Ta strona używa ciasteczek (cookies). Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na ich używanie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Więcej informacji znajdziesz w polityce plików cookies.

Zamknij